w

Postanowiła przetestować na sobie freebleeding. Już pierwszego dnia odczuła skutki.


Freebleeding to coraz popularniejszy trend. Polega on na tym, że w trakcie okresu kobiety nie korzystają z tamponów lub podpasek.

Jeśli wydaje się komuś, że jest to dość szokujące rozwiązanie, jest w błędzie. Okazuje się bowiem, że kobiety chwalą się zdjęciami zakrwawionej bielizny, łazienki czy pościeli. Z powodu rosnącego zainteresowania tym nietypowym trendem, pewna dziennikarka z Kanady, Aurora Tejeida, postanowiła przetestować go na własnej skórze. Na samym początku, kobieta podkreśliła, że freebleeding jest przede wszystkim mało higieniczny.

okres

Jak sama mówi, pierwszego dnia, by poradzić sobie z krwawieniem, prawie cały czas siedziała na ręczniku i piła dużo wody. Dziennikarka stwierdziła, że pierwszego dnia jej samopoczucie było znacznie lepsze niż podczas stosowania podpasek lub tamponów. Drugiego dnia, kobieta przetestowała freebleeding we wszystkich okolicznościach. Dziennikarka wybrała się na jogę, a po zajęciach poszła do restauracji oraz do kina. Po całym eksperymencie, Aurora stwierdziła, że jeśli kobiety chcą poczuć się naprawdę wyzwolone, powinny spróbować tego samego. Jak sama mówi, to najlepsze uczucie na świecie.