Pięciolatek zgłosił zaginięcie mamy, która poszła do Nieba. Policjanci zrobili coś, co wzruszyło miliony!


Pięcioletni Jerry w przykrych okolicznościach stracił swoją mamę.

Chłopcu wytłumaczono, że mama musiała iść do nieba, jednak nie zrozumiał tego. Zadzwonił więc na numer alarmowy żeby zgłosić jej zaginięcie. Dyspozytor początkowo myślał, ze to głupi żart, jednak po chwili rozmowy z dzieckiem zrozumiał jego rozpacz. Funkcjonariusz zapewnił chłopca, że mama jest tam szczęśliwa, a jeśli chce jej coś powiedzieć, niech wyśle jej wiadomość przyczepioną do balonika. Tak też chłopiec zrobił. Po kilku dniach mały Jerry ponownie zadzwonił na policję, ponieważ nie otrzymał żadnej odpowiedzi. Wówczas policjant zrobił coś, co wzruszyło wiele osób na całym świecie. Zorganizował więc kolegów, którzy podjechali do chłopca z balonami i powiedzieli mu, że mama jest szczęśliwa i dumna ze swojego synka, ale nie może stamtąd wrócić, więc czeka na więcej baloników z listami. Dzięki empatycznej postawie policjantów chłopie poczuł, że mama wciąż o niego się troszczy i opiekuje się nim. Na podstawie tej historii stworzono film, który ma pomóc rodzicom samotnie wychowującym dzieci w wytłumaczeniu ich sytuacji. Oby więcej takich akcji!


Więcej z sieci:

loading...

Zobacz także

Więcej z kategorii: Życie codzienne