Chciał podejrzeć sąsiadkę za pomocą drona. Szybko dostał odpowiednią nauczkę!


Latanie dronem to fajna zabawa, jednak używanie go do podglądania innych to zdecydowanie przesada. Wlatywanie na czyjąś posesję, by zobaczyć jak sąsiadka się opala, powinno być karalne.

W tym przypadku, kara była naprawdę bolesna. Mężczyzna kupił drona, który kosztuje ok. 4 tysiące złotych. Nie użył go jednak do zabawy lub podziwiania natury, lecz do podglądania sąsiadki. Zdenerwowana kobieta nie zamierzała wyjaśniać całego zajścia osobiście ze wścibskim sąsiadem, lecz postanowiła strącić kosztowną zabawkę do basenu znajdującego się na jej posesji. Dzięki temu mężczyzna już nigdy nie wykorzysta drona do niewłaściwego celu.

 


Więcej z sieci:

loading...

Zobacz także

Więcej z kategorii: Wpadki